Recenzja książki: Piotr Pytlakowski, „Trynkiewicz i inni”
Ta książka mogłaby być praktycznym podręcznikiem dla adeptów dziennikarstwa.
materiały prasowe

Niby temat sensacyjny, ale ktoś, kto szukałby w tej książce sensacji, zawiedzie się. Żadnych formalnych ozdobników, żadnego epatowania krwią i narzędziem zbrodni – tylko charakterystyczne dla Piotra Pytlakowskiego solidne dziennikarstwo dokumentacyjne.

Bohaterowie tej książki, włączając tytułowego Trynkiewicza, to zwykli ludzie, którzy zdaniem sądu popełnili najpoważniejsze zbrodnie, ale w swoim mniemaniu sami są ofiarami złych okoliczności życiowych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną