Recenzja książki: Susan Sontag, „Pod znakiem Saturna”

Przeciw doktrynie
Rzadko spotykaną intelektualna przyjemność. Sontag zmusza do myślenia i inspiruje. Więcej od eseisty wymagać nie sposób.
materiały prasowe

W XX w. niewiele było takich postaci jak Susan Sontag. Nie tylko przybliżyła rodakom poststrukturalizm, wyczuliła ich na estetykę kampu i napisała jeden z najważniejszych esejów ubiegłego stulecia „Przeciw interpretacji”, lecz także słynęła z bezkompromisowości i odwagi. W tomie „Pod znakiem Saturna” dostajemy nieco inną Sontag od tej, którą mieliśmy okazję poznać w dziennikach, wywiadzie z Jonathanem Cottem czy wcześniej publikowanych esejach.

 

Susan Sontag, Pod znakiem Saturna, przeł. Dariusz Żukowski, Karakter, Kraków 2014, s. 224

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną