Recenzja książki: Andrzej Sosnowski, „Dom ran”
Cały wachlarz brzmień
Jeden z najważniejszych współczesnych poetów tym razem przygotował zbiór prozatorski.
materiały prasowe

Jeden z najważniejszych współczesnych poetów tym razem przygotował zbiór prozatorski. Są tu i wykłady o przemianach sztuki, o ohydnej współczesności, przekłady, dialogi z innymi pisarzami, przede wszystkim z Baudelaire’em i z Mickiewiczem. „Jakieś trzy lata temu czytałem prozy Baudelaire’a i pomyślałem: nie sposób poetycko napisać czegoś pełnego goryczy, grozy, groteski, swobody, szczegółu, złości i drwiny, skoro coś takiego samo się narzuca, jak napastliwa melodia?”.

Andrzej Sosnowski, Dom ran, Biuro Literackie, Wrocław 2015, s. 62

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną