Recenzja książki: Ziemowit Szczerek, „Siódemka”
Polska najpolstsza
Autor opisuje krajobraz bezkształtu i chaosu, robiąc z tego podróż po kręgach piekielnych z najdziwniejszymi przewodnikami.
materiały prasowe

U Szczerka, jak wiadomo, kluczowa jest jazda. Tym razem nie marszrutką, bo jesteśmy w Polsce centralnej, w drodze z Krakowa do Warszawy słynną Siódemką. A Siódemka to „szós polskich królowa” i „kręgosłup państwa polskiego”. I tą Siódemką podróżuje Paweł, dziennikarz internetowego pisma, 1 listopada, po szaleńczym i straceńczym Halloween w Krakowie. Jedzie na ważne spotkanie, ale tak naprawdę ta podróż prowadzi go do trzewi Polski, tej „najpolstszej”, której kośćcem jest kostka polbruk z lat 90., pustaki i napuszone zajazdy Sarmacja. Świetnie Szczerek opisuje ten krajobraz bezkształtu i chaosu, robiąc z tego podróż po kręgach piekielnych z najdziwniejszymi przewodnikami. Tak jak towarzyszem bohatera nagrodzonego Paszportem POLITYKI „Przyjdzie Mordor i nas zje” był pewien alkoholowy balsam, tak tutaj Paweł ma eliksir, po którym stacza walkę z polskimi królami, by w końcu dotrzeć do księcia Bajaja (tak, Bajaja).

Ziemowit Szczerek, Siódemka, Ha!art, Kraków 2015, s. 256

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj