Recenzja książki: Hilary Mantel, „Zamach na Margaret Thatcher”

Niespełniona obietnica
materiały prasowe

Hilary Mantel jest dziś jedną z największych gwiazd brytyjskiej literatury. U nas wprawdzie specjalnego sukcesu nie odniosła, ale przekłady jej książek ukazują się regularnie i zdążyła już – za sprawą nagrodzonych Bookerem powieści „W komnatach Wolf Hall” i „Na szafocie” – zaznaczyć swoją obecność na mapie literatury zagranicznej. Tom „Zamach na Margaret Thatcher” na pierwszy rzut oka ma wszystko, co świetny zbiór opowiadań mieć powinien: świetny tytuł i paradę doskonałych pierwszych zdań (choćby „Miał czterdzieści pięć lat, kiedy jego małżeństwo definitywnie się zakończyło”). Niestety, na tym właściwie kończy się to, co dobre. Owszem, zdarzają się tu utwory poprawne, a nawet dobre („Przestępstwa przeciwko osobie”, opowiadanie tytułowe). Można jednak odnieść wrażenie, że to wariacje na temat tekstów Carvera, tyle że z kobiecego punktu widzenia.

Hilary Mantel, Zamach na Margaret Thatcher, przeł. Paweł Cichawa, Sonia Draga, Katowice 2015, s. 208

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną