Recenzja książki: Klaus Merz, „Jakub śpi. Właściwie powieść”

Cudowne grand mal
„Jakub śpi” jest jednym z najczulszych portretów rodziny we współczesnej literaturze.
Atut/mat. pr.

„Jakub śpi” Klausa Merza – szwajcarskiego autora, którego twórczość nie była do tej pory tłumaczona na język polski – nie jest typową powieścią z gatunku bildungsroman. Ale też dzieciństwo Lukasa Renza (niedokładny anagram nazwiska Merz sugeruje autobiograficzny charakter utworu) nie ma w sobie nic z typowości – miał on bowiem dość specyficzną rodzinę. Jego starszy brat umarł, z winy lekarza, przy porodzie. Młodszy urodził się z wodogłowiem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną