Recenzja książki: Julio Ramón Ribeyro, „Słowo niemowy. Wybór opowiadań”
Nie tylko dla palaczy
W tych opowiadaniach nie czuć zupełnie ideologicznego założenia, przeciwnie, uderza raczej formalna maestria i prostota.
materiały prasowe

W Peru jest równie znany jak Vargas Llosa. Na świecie też tak powinno być, ale nie jest. Może dlatego, że Ribeyro był (zmarł w 1994 r.) głównie autorem opowiadań, a tego gatunku wydawcy zanadto nie cenią. Tymczasem „Słowo niemowy” – pierwszy po polsku wybór, który przygotował Tomasz Pindel – jest zachwycające i różnorodne. Są tu opowiadania z całego życia i już te pierwsze, z lat 50., przykuwają uwagę przede wszystkim wrażliwością spojrzenia. To historie dziewczyn, które zdają sobie sprawę, że muszą wydać się za mąż albo chociaż być utrzymankami, że nie ma przed nimi innej przyszłości. Ribeyro, jak pisał, chciał oddać głos tym, którzy zwykle go nie mają: biedakom, urzędnikom, ludziom samotnym, upokorzonym i zbuntowanym.

Julio Ramón Ribeyro, Słowo niemowy. Wybór opowiadań, przeł. Tomasz Pindel i Nina Pluta, Universitas, Kraków 2016, s. 421

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną