Recenzja książki: Wade Graham, „Miasta wyśnione. Siedem wizji urbanistycznych, które kształtują nasz świat”

Domostwa, galerie, habitaty
Zachwycająca jest lekkość, z jaką Graham rysuje tło społeczne, dzięki któremu „wyśnione” propozycje urbanistyczne w uzasadniony sposób zaistniały nie tylko na papierze.
materiały prasowe

W „Miastach wyśnionych” Wade Graham przywołuje siedem XX-wiecznych koncepcji urbanistycznych, które swoją totalnością nie tyle zmieniają, ile wywracają relacje między ludźmi. Nie powinno to dziwić, chociaż nagromadzone w jednym miejscu kolejne pomysły na uporządkowanie miasta prowokują do smutnej konstatacji o przedmiotowym traktowaniu mieszkańców tych miejsc przez wielkich wizjonerów. I choć prorocy przyszłości raczej pomstowali na nowoczesność, „jej monstrualność, bezład i przeludnienie industrialnych i postindustrialnych miast”, to realizacje ich pomysłów prowadziły często do podobnych skutków.

Historia kreślona przez Grahama zaczyna się w XVI-wiecznej Andaluzji, a właściwie w Santa Barbara w Kalifornii, gdzie przez architekturę stworzono iluzję historyczności tego miejsca.

Wade Graham, Miasta wyśnione. Siedem wizji urbanistycznych, które kształtują nasz świat, przeł. Anna Sak, Karakter, Kraków 2016, s. 328

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną