Fragment książki "Inny punkt widzenia"

 
STANISŁAW LEM

 Oj, co to była za rozmowa! Tak w ogóle to druga. Tak naprawdę to pierwsza. Do tej pory słyszę opinię po jakimś wywiadzie, że rozmowa była dobra, choć oczywiście nie tak dobra jak ta z Lemem. Wiem, że to zasługa Lema i trochę mnie to pociesza, bo niezbyt miło byłoby się dowiedzieć o sobie, że już niczego lepszego się nie zrobi. Lem po prostu jest jeden jedyny. Zaczęło się niezbyt dobrze.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną