Recenzja książki: Maciej Robert, „Nautilus”

Ćwiczenia z pamięci
Robert powraca tutaj do swoich ulubionych motywów: pamięci, dzieciństwa, melancholijnych prób zbliżenia się do przeszłości.
mat. pr.

W najnowszym tomie Macieja Roberta główną bohaterką jest Łódź, ale Łódź poetycka, pozbawiona centrum, daleka od turystycznych atrakcji, Łódź ze wspomnienia i zarazem Łódź prehistoryczna. Robert powraca tutaj do swoich ulubionych motywów: pamięci, dzieciństwa, melancholijnych prób zbliżenia się do przeszłości. O ile jego poprzednia „Księga meldunkowa” także wiązała się z Łodzią i z jej dwoma robotniczymi dzielnicami (Hojny, Bałuty), o tyle tutaj najważniejsze jest podróżowanie przez całe miasto, rytm kroków, który powraca w poszczególnych częściach poematu, porządkuje pamięć.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną