Recenzja książki: Martin Pollack, „Topografia pamięci”

Polskie lekcje Pollacka
Warto odrobić tę lekcję z Pollackiem.
materiały prasowe

Ryszard Kapuściński trafnie określił twórczość austriackiego autora mianem „gatunków zmąconych”. Termin ten nie tylko w pełni oddaje różnorodność tekstów Pollacka. Co istotne, przy całej rozpiętości gatunkowej i tematycznej, Pollack pisze m.in. o Romach zamieszkujących austriacki Burgenland, wspomina podróże po krajach Europy Środkowej, przywołuje atmosferę solidarnościowych demonstracji, snuje rozważania na temat istoty granic – wszystkie teksty podporządkowane są jednemu motywowi: pamięci. Ale również ucieczce od pamięci. Pollack otwiera książkę emocjonalnym wstępem, który dotyczy właśnie pamięci niewygodnej. Powraca w nim do niechlubnej biografii swojego ojca – członka NSDAP – który nadzorował egzekucję grupy polskich cywili zakładników. Bolesnemu dziedzictwu poświęcił Pollack niejeden tekst, tutaj krytycznemu spojrzeniu poddaje także pozostałych członków rodziny.

Martin Pollack, Topografia pamięci, przeł. Karolina Niedenthal, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2017, s. 240

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj