Fragment książki "Skaza"

A tamten plac, położony w innej historyjce, z konieczności opróżniony i zamknięty? A nagle ucięte wątki, które go oplatały? A mieszkańcy, nieodwołalnym rozporządzeniem usunięci z własnych domów? Żyli dotąd u siebie, nie wprowadzeni w tajemnice towarowej kolejki, nie powiadomieni o ławicach piasku przesypujących się pod fundamentami ich domów, o oszczędnościach poczynionych na zaprawie murarskiej, z daleka od notariusza i jego kasy pancernej. Nie znali majstrów w drelichach i nie wiedzieli, czyj zapłacili rachunek, inaczej nigdy nie pogodziliby się ze swoją krzywdą.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną