Recenzja książki: Anna Kamińska, „Wanda. Opowieść o życiu i śmierci”

Rozważna i romantyczna
Czy o mleczarzach powinni pisać tylko mleczarze? Niekoniecznie.
materiały prasowe

Czy o mleczarzach powinni pisać tylko mleczarze? Niekoniecznie. Jednak być może w przypadku pewnych natręctw, pasji czy zawodów istnieje jakaś wspólnota doświadczeń, której brak osłabia prawo biografów do swobodnego wyboru bohaterów? Zwłaszcza kiedy chodzi o doświadczenia krańcowe (wyłączając czyny kryminalne), w których bohater definiowany jest przez zwarcie z przyrodą, także z żywiołem ludzkim. Jacek Hugo-Bader, pisząc niedawno o „wyprawie pogrzebowej” na Broad Peak, dał się sponiewierać górze, a przede wszystkim własnym bohaterom – z poruszającym skutkiem. Anna Kamińska idzie raczej równinami. Jej „Wanda” to uczciwie wychodzone, wypytane, wyszukane pół tysiąca stron relacji, plotek oraz sennych majaków podanych w szyku od wrocławskiego dzieciństwa po śmierć pod Kanczendzongą.

Anna Kamińska, Wanda. Opowieść o życiu i śmierci, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017, s. 480

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną