Recenzja książki: Jakub Nowak, „Amnezjak”
Co kryje przyszłość
Największą siłą tych opowiadań jest nie złożoność czy świeżość fantastycznych wizji, ale po prostu świetne pióro.
materiały prasowe

Jakub Nowak po fantastykę nie sięga dla kojarzącego się z nią efekciarskiego sztafażu, jak smoki, statki kosmiczne czy magiczne miecze, ale dla możliwości, jakie ona oferuje. Tworzy z jej pomocą nowe rzeczywistości, powstałe z przekształcenia naszej, a następnie rozgrywa w takich światach fabuły, które tak naprawdę są nośnikami prawd o nas i o tym najzwyklejszym ze światów. W zebranych w „Amnezjaku” opowiadaniach testuje różne teorie, buduje potencjalne przyszłości i bada ścieżki, na których ludzkość już jest, z tą różnicą, że Nowak idzie nimi dalej i sprawdza, co znajduje się za kolejnym zakrętem. Najczęściej będzie to przyszłość internetu i mediów, naszej z nimi zależności, co wynika wprost z faktu, że tymi tematami Jakub Nowak zajmuje się jako adiunkt na UMCS. Największą siłą jego opowiadań jest jednak nie złożoność czy świeżość fantastycznych wizji, ale po prostu świetne pióro – ma ogromne wyczucie języka, niezwykłą rękę do dialogów, które pisze jak nikt inny, a w których lakoniczności zawiera ogromne pokłady treści.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj