Recenzja książki: Orhan Pamuk, „Rudowłosa”

Edyp na dnie studni
Dziesiąta powieść noblisty jest klasyczną historią inicjacyjną.
materiały prasowe

Dziesiąta powieść noblisty jest klasyczną historią inicjacyjną. Klasyczną w sensie ścisłym, bo do opisu dorastania i współczesności pisarz wykorzystał mitologię, zwłaszcza mit o Edypie i fragmenty „Księgi królewskiej” Ferdousiego, tradycyjnego eposu tureckiego. Wybór to wymowny i nieprzypadkowy – w pierwszym przypadku z rąk syna ginie ojciec, w drugim na odwrót. Orhan Pamuk też przygląda się ojcowsko-synowskim relacjom, przefiltrowanym dodatkowo przez historię Turcji z czasów przewrotu wojskowego w latach 80. i późniejszych, ale i przez kontrasty światów Wschodu i Zachodu. Cem, bohater tej powieści, zawsze czuł niedostatek troski od ojca, który jako zaangażowany lewicowiec bardziej był przejęty polityką, pojawiał się i znikał. Nastolatek nie miał w nim oparcia, także finansowego, więc zatrudnił się przy kopaniu studni w wiosce niedaleko Stambułu.

Orhan Pamuk, Rudowłosa, przeł. Piotr Kawulok, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017, s. 316

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj