Recenzja książki: Rebecca Solnit, „Mężczyźni objaśniają mi świat”
Milczenie kobiet
Autorka uderza w uśpiony nerw, otwiera oczy, dostarcza narzędzi do zrozumienia. I robi to doskonale.
materiały prasowe

Rebecca Solnit, amerykańska historyczka i feministka, zaczyna tytułowy esej od pozornie błahej historii, kiedy to gospodarz przyjęcia nieustępliwie opowiada o bardzo ważnej książce autorstwa… samej Solnit. Swoich objaśnień nie przerywa nawet wtedy, gdy już wie, z kim rozmawia. Można uznać pana domu za wyjątkowo niezręcznego towarzysko. Ale Solnit drąży, a wraz z tym drążeniem odsłania kolejne kręgi opresji symbolicznej wobec kobiet. „Potraktowałam opisane w moim eseju rozmowy jako przykład równi pochyłej, za którą przestrzeń dla mężczyzn się otwiera, a dla kobiet – zamyka. Przestrzeń do mówienia, do bycia słuchaną, do posiadania praw, do uczestnictwa, do bycia szanowaną, do bycia pełną i wolną istotą ludzką” – pisze Solnit i konstatuje: „napisałam esej, który zaczyna się od zabawnej historyjki, a kończy gwałtem i morderstwem”.

Rebecca Solnit, Mężczyźni objaśniają mi świat, przeł. Anna Dzierzgowska, Wydawnictwo Karakter, Kraków 2017, s. 190

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj