Recenzja książki: Marta Guzowska, „Reguła nr 1”

W drodze wyjątku
Autorce ponownie udało się połączyć wątki kryminalne z kolorytem miejsc.
materiały prasowe

Simona Brenner wykonuje marnie płatny zawód, ale umie kantować, żeby wyjść na plus. I nie chodzi o kradzież długopisów z biura, lecz zabytków, zwłaszcza pochodzącej z wykopalisk cennej biżuterii. Brenner jest archeolożką. Po to uczyła się fachu, żeby wiedzieć, gdzie szukać precjozów, ile są warte, jak się z nimi obchodzić i... wpuścić je na rynek. W istocie zbrodnia doskonała. Brenner działa chłodno, ma swoje zasady. Po pierwsze: nikomu nie ufa. Unika policji i taksówek, „nie rżnie głupa”, nie biega, słowem: zachowuje się tak, jakby była stale na podsłuchu. Zasady te będzie musiała zawiesić, kiedy rzuci się szukać złotego runa, ponoć jednego z najcenniejszych skarbów świata.

Marta Guzowska, Reguła nr 1, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2017, s. 372

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj