Fragment książki "Ciało obce"

 
Pamiętam: mała imprezka w ciasnym pokoiku redakcji, premiera kolejnego numeru, wino Sofia w plastikowych kubkach - pamiętam Wacentego, jak cytuje żart Hemara o magiku, który zapowiada się słowami: "Proszę państwa, sztuka, którą teraz zobaczycie, jest w ogóle niemożliwa", a potem triumfalnie, wśród oklasków i wiwatów, wyciąga pierwszy egzemplarz z nowo otwartej paczki. Potem, trochę ociężały od wypitego wina, otworzyłem pismo w autobusie, jakoś tak akurat na artykule nowego współpracownika.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną