Fragment książki "Warunek"

 
 
Część 22

 
W każdym siedzi dureń. Konfabulator, mitoman, marzyciel i dureń. Rzecz w tym, jak szybko wraca się do tego, co możliwe i prawdopodobne. Hoszowskiemu zajęło to godzinę. Długo, zważywszy ćwiczenia, jakimi przez trzydzieści lat doświadczała go rzeczywistość. Tak czy owak, o szóstej rano porucznik nie miał już żadnego marzenia poza tym, żeby się wyspać. Czuł, że nawet na nie nie może sobie pozwolić.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną