Fragment książki "Kieślowski. Ważne, żeby iść..."

 
 
 
Ci, których popchnięto w tramwaju

 
Po studniówce zaczął przygotowywać się do egzaminów na studia. Twierdził, że wybrał je niejako wbrew własnej woli:

- Nigdy nie klęczałem przed filmem; nie zamierzałem być filmowcem. Chciałem być reżyserem teatralnym. Żeby studiować reżyserię teatralną trzeba było mieć  ukończone jakieś inne studia. Nie spełniałem tego warunku i dlatego  pomyślałem o łódzkiej szkole – wyjaśniał.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną