Recenzja książki: Ignacy Karpowicz, „Miłość”

Duszność uczuć
Ta powieść jest napisana w nowej estetyce, która jednak, mam wrażenie, nie udźwignęła tak skomplikowanego zamierzenia, jakim była opowieść o miłości, pięknu, dobru i prawdzie.
materiały prasowe

Nowa powieść Karpowicza zaczyna się fenomenalną stylizacją. Znajdujemy się w dworku, w domyśle w Iwaszkiewiczowskim Stawisku. W upale trwa gra pożądania homoseksualnego, a jednocześnie wszystkie postaci łączy zmarły kochanek. Karpowicz świetnie oddaje duszność uczuć, nieokreśloność ról, rzecz odrywa się od realnych postaci Iwaszkiewicza i jego żony Anny, i staje się osobnym światem, teatrem w teatrze z motywem „Snu nocy letniej”. Jednak ten wątek się kończy i następują inne opowieści, m.in. dystopia i baśń, łączą je nie tylko bohaterowie, ale przede wszystkim wątek pokonywania wstydu – przyznania się do miłości homoseksualnej. W centrum tej książki znajduje się ciało męskie, na które i kobiety, i mężczyźni patrzą z pożądaniem. 

Ignacy Karpowicz, Miłość, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017, s. 290

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną