Recenzja książki: Joanna Bator, „Purezento”

Odwijanie prezentu
Oszczędna w formie książka jest oszczędna także w treści, przewidywalna i zbudowana ze zbyt oczywistych metafor.
materiały prasowe

Bezimienna bohaterka nowej powieści Joanny Bator jest osobliwa i nieco neurotyczna. Zależna od innych, nie potrafi pokierować swoim losem. Zamiast ludzkich twarzy widzi głowy zwierząt, zamiast ludzi – ludojadów. To metoda na przetrwanie wobec narastających przeciwności i poczucia straty. Jej chłopak ginie w tragicznych okolicznościach, a przedtem nie dochował jej wierności. Szkółka, w której uczy obcokrajowców języka polskiego, zamyka się z dnia na dzień. Bohaterce pozostaje jedna uparta uczennica, starsza Japonka, za namową której uda się do Tokio i otworzy w życiu całkiem nowy etap.

Joanna Bator, Purezento, Wydawnictwo Znak, Kraków 2017, s. 288

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną