Recenzja książki: Kornel Filipowicz, „Romans prowincjonalny i inne historie”

Szkoła uczuć
Antologia o miłości, a właściwie o uczuciach między kobietą a mężczyzną.
materiały prasowe

Powrót Kornela Filipowicza zaczął się od tomu listów pisanych do siebie przez niego i Wisławę Szymborską, „Najlepiej w życiu ma Twój kot”. Teraz Znak wydał kolejną po „Mojej kochanej, dumnej prowincji” antologię utworów pisarza, przygotowaną przez Wojciecha Bonowicza. I jest to antologia o miłości, a właściwie o uczuciach między kobietą a mężczyzną. Z przenikliwością badacza Filipowicz oświetla rozmaite stany ludzkich uczuć. Zbiór rozpoczynają dwie mikropowieści: „Jeniec i dziewczyna” oraz arcydzieło „Romans prowincjonalny”, z jednej strony o „dumnej” prowincji, a z drugiej – o tandecie, w jaką uczucie można zmienić, także w literaturze. Filipowicza bowiem interesuje też to, jak literatura o uczuciach opowiada. 

Kornel Filipowicz, Romans prowincjonalny i inne historie, Znak, Kraków 2018, s. 352

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną