Fragment książki "Jak wyjść z terroru. Termidor a Rewolucja"

 
Esej niniejszy zrodził się z niespodzianki i ze zdziwienia. Czytając, trochę przypadkowo, dziennik prowadzony podczas Rewolucji przez niejakiego Celestyna Guittarda de Floriban, paryskiego mieszczanina, trafiłem na stronicę, na której autor opowiada, że w nocy z 9 na 10 termidora* roku II kursowała po Paryżu pogłoska, jakoby Robespierre chciał ogłosić się królem, a nawet zamierzał poślubić więzioną w Temple córkę Ludwika XVI. Po niezbędnych weryfikacjach stwierdziłem, że ta absurdalna pogłoska zyskała przecież dość szeroki rozgłos i wpłynęła na bieg wydarzeń.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną