Fragment książki "Franz Kafka"

 
Wielkie obrazy literackie XX wieku wyszły spod pióra Franza Kafki: Komiwojażer Gregor Samsa, który pewnego dnia budzi się jako robak. Syn, który sam sobie wymierza karę naznaczoną przez ojca. Młody Karl, który błąka się po Ameryce tak samo jak stary lekarz wiejski po nieszczęsnym stuleciu. Józef K., którego aresztują, chociaż nic złego nie zrobił. Geometra, który chciałby uzyskać prawo osiedlenia się na stałe. Aparat w kolonii karnej i obsługujący go oficer. Rotpeter, który Panom z Akademii opowiada o swojej małpiej przeszłości. Myśliwy Grakchus i jego daremny zgon, mysz Józefina i jej daremny kunszt.

Autor tych obrazów nie był światowcem. W jego życiu nie ma ciągłych zmian, tak znamiennych dla biografii wielu pisarzy XX wieku. Nie ma dalekich podróży, kształcących przeżyć, znaczących spotkań z kolegami; nawet spośród współczesnych mu znakomitości austriackich znał Kafka zaledwie kilka. Bez wątpienia znał ich prace (był namiętnym, choć niesystematycznym czytelnikiem), od bezpośredniego udziału w dyskusjach literackich jednak się uchylał. Co najwyżej był ich małomównym i powściągliwym słuchaczem, rękopisy posyłał do czasopism i wydawnictw na ogół tylko wtedy, gdy go o nie proszono, a kontakty towarzyskie ograniczył do grona paru przyjaciół. Prowadził życie prowincjonalne – „lokalne”, jak Stifter czy Yeats.

Franz Kafka urodził się 3 lipca 1883 roku w Pradze, rodzinne miasto opuszczał rzadko, tam też, na Cmentarzu Strasznickim, został po krótkim, czterdziestojednoletnim życiu pochowany. Czternaście lat pracował jako prawnik w praskim Zakładzie Ubezpieczeń Robotników od Wypadków przy Pracy na Królestwo Czech, ale to o swojej pisaninie , uprawianej wieczorami albo po nocach, mówił: jest tym, czego wyłącznie pragnę.

Powstała „po godzinach” proza tego praskiego Żyda międzynarodową sławę zdobyła po ostatniej wojnie światowej. Dostrzeżona w latach dwudziestych przez niewielki krąg niemieckich znawców literatury, propagowana przede wszystkim we Francji, początkowo przez André Bretona i grupę skupioną wokół „Minotaure’a”, a później przez Camusa i Sartre’a, przebiła się w końcu również w Anglii i Ameryce. Do Niemiec twórczość Kafki „powróciła” dopiero w 1950 roku, a w następnych latach powstało pierwsze niemieckie „oficjalne” wydanie zbiorowe. Pierwsze przekłady na język czeski, nie licząc kilku prób w latach dwudziestych, ukazały się w Pradze – mieście, które Kafka uczynił metropolią na mapie literatury – dopiero w 1957 roku . Dopiero w 1964 roku powstał pierwszy rosyjski przekład Kolonii karnej. Dopiero – a może raczej już? – czterdzieści lat po śmierci pisarza można było powiedzieć, że jego dzieło ma czytelników na całym świecie.

Życie tego autora, chociaż przypadło na trzy ostatnie, dobrze przecież opisane dekady c.k. monarchii austro-węgierskiej i pierwsze lata Republiki Czechosłowackiej, poznaliśmy późno. Nie tylko dlatego, że upłynęło bez zwracania na siebie uwagi, lecz przede wszystkim z powodu wydarzeń politycznych w latach 1933-1945. Najpierw ucierpiało dzieło Kafki. Na początku lat trzydziestych gestapo podczas rewizji w berlińskim mieszkaniu Dory Diamant (vel Dymant; towarzyszki życia pisarza w ostatnim roku przed śmiercią) zarekwirowało plik rękopisów – zbiór ten trzeba uznać za zaginiony. Pierwszą, rozpoczętą w 1935 roku edycję dzieł zebranych najpierw utrudniano, a później objęto zakazem. Znacznie gorsze następstwa miało zajęcie Czechosłowacji przez nazistów – wszystkie trzy siostry Kafki zostały wywiezione do obozów koncentracyjnych i zamordowane, a ich los podzieliło wielu przyjaciół i krewnych. Archiwa zniszczono, dokumenty przepadły, świadkowie życia zginęli.

Gdy w 1957 roku po raz pierwszy przyjechałem do Pragi, moim oczom ukazał się obraz smutny i pocieszający zarazem. Obraz niezniszczonego miasta, jednego z najpiękniejszych w Europie,  oraz  – tamten drugi. Z jednej strony ocalały niemal wszystkie domy, w których Kafka mieszkał lub pracował – pałace Kinskych i Schönbornów, dom Minutá i kamienica Oppeltów, domy przy ulicy Bílkovej (Bilekgasse) 10, Celetnej (Zeltnergasse) 3 i Dlouhá Třída (Lange Gasse) 18, biuro przy ulicy Na Pořící 7 i domek przy Złotej Uliczce (Alchimistengasse). Nie inaczej było na prowincji – w Oseku (Wossek), w Podiebradach, Trzeszcie (Triesch), Żelizach (Schelesen), Tatrzańskich Matliarach. Z drugiej strony szukanie dokumentów kończyło się raz po raz w rozgrabionych archiwach, a poszukiwania jeszcze żyjących świadków – w jednym z pomieszczeń żydowskiego ratusza przy ulicy Maiselovej (Maiselgasse), gdzie ściany zastawione są regałami z setkami kartotecznych pudeł, pełnych czerwonych kartek z nazwiskiem, imieniem, miejscem urodzenia i zawsze tym samym stemplem: Oświęcim – Auschwitz.
  

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj