Fragment książki "Mniej niż ktoś. Eseje"

Próba przywołania przeszłości kończy się taką samą porażką jak próba odkrycia sensu istnienia. W jednym i drugim wypadku czujemy się jak dziecko chwytające piłkę do koszykówki: dłonie wciąż się nam ześlizgują.

Pamiętam niewiele z mojego życia, a to, co pamiętam, jest błahe. Większość myśli, które we wspomnieniach wydają mi się interesujące, zawdzięcza swoje znaczenie czasom, w których się zrodziły. Jeśli nie wszystkich to dotyczy, bez wątpienia ktoś inny wyraził je lepiej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną