Fragment książki "Król kier znów na wylocie"

  
Jest nieźle: wynajmuje pokój w miasteczku, które nazywa się Wesoła; przywozi matkę; zaprzyjaźnia się z sąsiadką. Kobieta ma upośledzoną córkę, z którą spędza dnie w podmiejskim pociągu. Córka śpiewa, matka zbiera pieniądze do płóciennego woreczka. Dziewczyna ma długą, cienką szyję, małą główkę przechyla na bok i śpiewa kołysankę Brahmsa z polskimi słowami:

jutro znów, jak Bóg da, wstaniesz wesół i zdrów...

Głos ma wysoki, wibrujący, nieskazitelnie czysty.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną