Fragment książki "Ballada o dobrym dresiarzu"

  

Więc niby jego życie się zmieniło, ale w gruncie rzeczy było dokładnie takie samo jak kiedyś. W każdym razie po wierzchu. Mieszkał, gdzie wcześniej, wyglądał, jak wcześniej. Był przystosowany do otoczenia. A że pod spodem był inny – któż o tym wiedział. Nawet jak z czasem dorobił się komputera, żeby recenzje pisać i wysyłać mejlem z domu, to i tak musiał chować maszynę do szafy, bo jakby go ktoś nakrył, to co by powiedział kumplom czy rodzinie?

Oficjalnie pracował jako ochroniarz.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną