Fragment książki "Długa droga w dół"

 
MARTIN

Czy potrafię wytłumaczyć, czemu chciałem skoczyć z najwyższego piętra wieżowca? Pewnie, że potrafię. Nie jestem, cholera, idiotą. Potrafię, bo to wytłumaczalne. Była to logiczna decyzja, wytwór pewnej myśli. Myśli skądinąd niecałkiem poważnej. Nie kaprysu, ale też - niczego szczególnie  trudnego albo męczącego. Powiem tak: wyobraźcie sobie, że jesteście, no nie wiem, na przykład zastępcą dyrektora banku w Guildford.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną