Fragment książki "Galeria złamanych piór"

 
Jak wygląda proces pisania? Oto kolejny problem, z którym zgłaszają się młodzi autorzy. Ktoś przeczytał w pamiętnikach Wielkiego i Znanego Pisarza, że twórca ów miał zwyczaj pracować od 5.30 rano do 11.15 (też rano; moim zdaniem zupełnie o świcie) i czynił tak przez lat siedemdziesiąt. Inny słyszał, że trzeba pić wódkę, a jeszcze inny – że warto się nawalić, bo teksty spłodzone na haju to dopiero jest odlot. Padają pytania: czy trzeba robić plan powieści, czy warto pisać konspekt na własny użytek?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną