Fragment książki "Kolejka"

 
– Proszę państwa, kto ostatni?
– Chyba ja, ale za mną jeszcze jakaś kobieta w granatowym palcie.
– To znaczy, że ja jestem za nią?
– Tak. Ona zaraz przyjdzie. Niech pan na razie staje za mną.
– A pan będzie stać?
– Tak.
– Chciałbym odejść na chwilę. Dosłownie na sekundę.
– Chyba będzie lepiej jak pan na nią zaczeka. Bo inaczej ktoś podejdzie, co wtedy powiem? Niech pan poczeka. Powiedziała, że prędko się uwinie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną