Fragment książki "Kto to jest ten Jan Olik?"

 
Klubowe życie toczyło się, jak widać, własnym trybem, miało swój wewnętrzny rytm i zasady, stanowiło jakby wewnętrzne ciało ogólnego ciała przełomu wieków i ustroju. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że było to ciało równoległe i niezależne. Ciało obronno-ochronne, można rzec.

A my oto tutaj weszliśmy w to klubowe wewnętrzne życie z marszu, pominęliśmy drobiazgowy opis kształtowania się początków. Co więcej, wyszliśmy z założenia, że życie poetyckie nie ma ani początku, ani końca – jest boskie, jest po prostu boskie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną