Fragment książki "Niezwykłe życie Aleksandry David-Neél"

  
Miasto radości

(...)

Aleksandra zrobiła wielkie postępy w sanskrycie (bardzo trudnym języku Wed, świętych ksiąg hinduizmu) dzięki lekcjom leciwego nauczyciela hinduskiego, który przychodził do niej rano i wieczorem. Bramin ten posiadał zdumiewającą wiedzę o pradawnych tekstach, ale znikomy zdrowy rozsądek. Kiedy wybuchła epidemia cholery, oświadczył, że musi to być wymysł diabelskich cudzoziemców.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną