Fragment książki "Nogi Izoldy Morgan"

 
"Ach, i cóż to za nóżka!
Nóżka troszkę spuchnięta...
"
  
Dostojewski: "Bracia Karamazow"

  
"To się stanie jednego popołudnia czy ranka..."
  
Jasieński: "Ballada o tramwajach"

  
  
1

Kiedy czternaście par zdenerwowanych rąk gołych i urękawicznionych wyciągnęło wreszcie spod przedniego pomostu tramwaju nr 18 okrwawione ciało Izoldy Morgan z okropnymi, wlokącymi się na taśmach kilku ścięgien, obciętymi poniżej pachwiny nogami, wszyscy ci ludzie doznali nagle nieprzyjemnego uczucia popełnionego nietaktu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną