Fragment książki "Niedojrzałość. Choroba naszych czasów"

 
W liceum nazywaliśmy Piotrusiem Panem kolegę, który ubarwiał nasze marzenia (i starał się je przeżywać), przenosząc je poza ubogą ówczesną rzeczywistość. Kilka lat później nasz Piotruś Pan, Marco R., zastrzelił się i wcześniej od nas dotarł do Nibylandii.

W postaci Piotrusia Pana jest coś diabolicznego. „Nie widać, że to demon, choć ma to być Piotruś” – zawołał James M. Barrie, kiedy zobaczył ckliwą figurę Piotrusia Pana, rzeźbę George’a Framptona, ustawioną l maja 1912 roku w Ogrodach Kensingtońskich.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną