Fragment książki "Błogosławiony wiek"

  Oddając w twe ręce, Czytelniku Polski, powieść Błogosławiony wiek, czuję, iż winien Ci jestem kilkoro słów wyjaśnienia.

  Gdy przegalopujesz przez karty tej rozpędzonej książki, to mimo wszystkie wrażenia, jakiemi obdarzy Cię lektura, zapewne zechcesz spytać: „Czemu tłomaczyć na język polski dzieło, które pełne jest przesądów wobec Cesarstwa, wobec wszystkich poddanych wielkiego rodu Bonapartych, wobec wszelkich lojalnych wobec Cesarza nacyj, nie wyłączając świętego zmartwychwstałego narodu naszego?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną