Fragment książki "Karambol"

Chłopak, który wkrótce miał umrzeć, zaśmiał się i wyzwolił z jej objęć. Strzepnął okruszki chipsów z koszuli i podniósł się.

 - Muszę już iść - powiedział. - Naprawdę. Ostatni autobus będzie za pięć minut.
 - Chyba rzeczywiście musisz - przyznała dziewczyna. - Boję się pozwolić ci, żebyś został na noc. Nie wiem, co powiedziałaby na to mama. Wróci za kilka godzin, dzisiaj pracuje do późna.
 - Szkoda. - Chłopak wciągnął przez głowę gruby sweter. - Fajnie byłoby u ciebie zostać.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną