Fragment książki "Ślad"

Woda bębni w zlewach, migocze podświetlenie zdjęć rentgenowskich w gablotach, gdy doktor Scarpetta pochyla się nad raną, która niemal oderwała nos martwego operatora buldożera od twarzy.


– Zrobiłabym mu test na alkohol i narkotyki – mówi do Jacka Fieldinga, stojącego po drugiej stronie stalowego wózka. Ciało leży pomiędzy nimi.
– Zauważyła pani coś?
– Nie wyczuwam alkoholu, a on nie ma zaczerwienionej twarzy. Ale lepiej dmuchać na zimne. Mówię ci, Jack, takie przypadki to same kłopoty.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną