Fragment książki "Spadek"

W przedziale drugiej klasy pociągu osobowego relacji Warszawa Centralna-Białystok pewien urzędnik państwowy w dość młodym wieku usiłował skupić się nad wyciągniętymi z neseseru papierami. Nie było to łatwe, jako że przedział nabity był do ostatniego miejsca.

Delikatną sugestię Tomasza, że powaga urzędu i misji wymaga biletu pierwszej klasy, pani Basia z Departamentu Kadr skwitowała swym nadzwyczaj piskliwym śmiechem i ironicznym spojrzeniem. Młody referent mógł jedynie dziękować niebiosom, że nie ma wagonów klasy trzeciej, w której niechybnie by się znalazł.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną