Fragment książki "Z powrotem do uszatej sowy"

- Nie - powiedział Żołnierz.  - Nie zasłaniajcie mi oczu.

Sierżant popatrzył na niego przez chwilę z bezczelnym zdziwieniem i ponownie usiłował przewiązać mu oczy czarną chustą. Żołnierz jednak wciąż uchylał głowę.

- Nie - sprzeciwiał się cicho. - Chcę to widzieć.
- Po jaką cholerę? Nie kręć się!

Żołnierz właściwie i tak nie mógł się ruszać, tylko szyją mógł kręcić. Zaskoczony Sierżant powoli opuścił rękę z chustą. Kapitan stał nieco dalej, pod szarą ścianą, odwrócony plecami.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną