Szurmo
Żelu odwróciła się do mnie i jakby cała moja młodość trzepnęła mnie w pysk. Była najładniejszą dziewczyną w dzielnicy. Niejednemu zawróciła w głowie, a już przede wszystkim mnie. Towarzyszyła mi w dzieciństwie, śniłem o niej, dorastając. Kochałem się w niej w sekrecie. Ale Żelu była niedostępna. Za dorosła. Prawie trzy lata starsza ode mnie.
Uśmiechnęła się do mnie i twarz jej pojaśniała. Miała dołeczki jak Claudia Cardinale. Wiedziała o tym. I że jest podobna do włoskiej gwiazdy, też wiedziała.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną