Recenzja książki: Angela Nanetti, "Mój dziadek był drzewem czereśniowym"

Świat według innego zegara
Świetnie odmalowany świat emocji dziecka.

Kto by nie marzył o dziadku, który pozwala wspinać się na szczyt czereśni, robi znakomity kogel-mogel, i chlapie się w okolicznej rzeczce w samych tylko majtkach? Antoś, bohater mądrej, wzruszającej historii Angeli Nanetti „Mój dziadek był drzewem czereśniowym" miał to szczęście. Ale szaleństwa dziadka wcale nie podobały się mamie, która niechętnie zostawiała jedynaka z ekscentrycznym staruszkiem. Antoś ma dobrą intuicję: paradoksalnie to właśnie dziadek wydaje się osobą najrozsądniejszą w rodzinie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną