Recenzja książki: Matthew Skelton, "Endymion Spring"

Mistrz Gutenberg wita
Intrygują bezdomny człowiek-biblioteka oraz pies Alicja.

Wielbiciele „Harrego Pottera" pamiętają zapewne scenę, w której początkujący czarodziej wchodzi do sklepu z magicznymi akcesoriami i dowiaduje się, że różczka sama wybiera sobie właściciela. Oczywiście kierując się przy tym tajemniczymi kryteriami. Podobnie ma się sprawa z osobliwą księgą, która sama wybiera sobie powiernika - tym razem dwunastoletniego Blake'a, bohatera powieści Matthew Skeltona „Endymion Spring". Księga idealnie pasuje do jego dłoni i jakby się do niego łasiła!

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną