Recenzja książki: Grzegorz Kasdepke, "Mam prawo!"

Powiedzieć dzieciom o ich prawach
Porwanie kukiełek, łamanie cenzury i walka o wolność słowa.

W jaki sposób mówić dzieciom o ich prawach, żeby pozostać autorem czytelnym i czytanym? Żeby czynić historię a nie kolejny smętny kodeks? Grzegorz Kasdepke znalazł receptę: opisał prace szkolnego kółka teatralnego swojego syna Kacpra.

Teatrzyk „Konewka" miał finalnie dać przedstawienie o prawach dziecka właśnie. Kasdepke - reżyser literacki obsadził swoją książkę „Mam prawo!" wzorowymi archetypami: Jest wyrośnięty Barył (autor nietypowych kukiełek), Dorotka cięta zwana Szpilą, lizus Alek, laluś Don Juanek, piekielna woźna Wicia, tankujący kofeinę pan dyrektor.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną