Fragment książki "Excentrycy"

Zadzwonił dzwonek, z gmachu zaczęli wysypywać się młodsi uczniowie. Nad gromadką dziewcząt wypłynął również czarny kapelusz Modesty. Zobaczyła jego i vauxhalla, najpierw chciała skręcić w przeciwną stronę, potem przejść przez ulicę, w końcu jednak podeszła prędkim, drapieżnym krokiem, z wściekłą miną.

- Mówiłam: koło teatru, a nie tu! Wstyd mi pan przynosi, cholera jasna!

- To niech pani wskakuje szybko.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną