Fragment książki "Izabela Katolicka"

PORTRET IZABELI

Któż to krył się za tą piszącą ręką? Czyli: Jaka była księżniczka pisząca te słowa? Pytanie, które z pewnością zadawał sobie adresat, Ferdynand, kiedy był już narzeczonym kastylijskiej księżniczki, lecz nie znał jej jeszcze.


Oczywiście, coś już o niej wiedział: Izabela była młoda, mniej więcej jego rówieśnica, miała silny charakter i czekała ją przyszłość, która na razie pozostawała tajemnicą, ale z czasem miała zajaśnieć wspaniałym blaskiem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną