Fragment książki "Kobiety ich mężczyzn"
ROVERANDOM
dla M.

Tak nazywa się jedna z bajek Tolkiena o przygodach pieska o imieniu Rover. Psy i rowery dają mi szczęście - wprawdzie na krótko, za to regularnie i naprawdę. Boję się samochodów, bagien, martwych rozgniecionych żab, a najbardziej - ludzi. Ale psom i rowerom ufam.
Codziennie z Mericzką spotykamy się naprzeciwko bramy mojego budynku. Zanim wyjdę z domu, staram się znaleźć optymalną kombinację ubrań: kiedy gwałtownie zaczęły się prawie letnie upały, jeździłam w koszulce z krótkim rękawem i w sandałach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną