Fragment książki "Ostatni weekend"

17.

Wszyscy w autobusie wiedzieli, że na coś czekają. Ale na co? Czy może ktoś się spóźnił? Nie, wszyscy są, nawet Baśka, ta, co to podobno jest w dziesiątym tygodniu ciąży, siedzi i je chipsy cebulowe na tyłach autokaru. Zapach cebulki roznosi się po całym wnętrzu pojazdu i drażni nosy uczniów. Może na jakiegoś nauczyciela? Są wszyscy. Pani Krysia w wełnianym golfie, w którym na pewno jest jej gorąco, stuka nerwowo palcami lewej ręki o oparcie swojego fotela.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną