Recenzja książki: Jarosław Iwaszkiewicz, "Dzienniki 1911–1955"

List do samego siebie
'Dzienniki' Jarosława Iwaszkiewicza czyta się jednym tchem. A potem wraca do fragmentów, smakując język, podziwiając umiejętność budowania nastroju, sztukę pisania.

O tym, że Jarosław Iwaszkiewicz (1894–1980), jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy minionego stulecia, prowadził – choć, niestety, niesystematycznie – dziennik, było wiadomo jeszcze za jego życia. Fragmenty dotyczące tygodni poprzedzających wybuch II wojny światowej i lat 1939–1945 były przygotowane do publikacji jeszcze przez samego pisarza. Niektóre zapiski wcześniejsze publikował w „Miesięczniku Literackim”. Dawało to przedsmak tego, czym jest ten diariusz.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną