szukaj
Recenzja książki: Bracia Kapranow, "Baśnie Narodów Byłych Republik Radzieckich"
Dzisiejsze bajki
... Byłych Republik Radzieckich'.
Jak wiadomo, wszystkie prawdziwe bajki działy się dawno, dawno temu. Co by się stało, gdyby bajkową fabułę umiejscowić w czasach współczesnych? Byłby z tym problem, bo kto dziś wierzy w duchy i wilkołaki. A jednak... Bohaterowie bajek braci Kapranow też długo nie mogą uwierzyć i dlatego spotyka ich wiele nieszczęść. Na przykład chłopak bezwzględnie wykorzystywany seksualnie przez pewną piękną i okrutną pielęgniarkę długo nie chce przyjąć, że ma do czynienia z rusałką. A ona co noc przychodzi i wciąż nienasycona żąda coraz więcej.

Wybrany dla polskiego przekładu tytuł jest sporą przesadą. Chodzi o jeden naród – ukraiński. Jest to postmodernistyczna zabawa, ale – w przeciwieństwie do wielu innych wykoncypowanych gier – rzeczywiście zabawna, z mnóstwem kulturowych odwołań, wykorzystujących niezborności i luki między ludową tradycją i konwencjami bajki a współczesnością.
 

Bracia Kapranow, Baśnie Narodów Byłych Republik Radzieckich, przekład zbiorowy Grupa Komercyjna Zofii Bluszcz, wyd. Wizja Press&IT, Warszawa 2007, s. 422
 

  

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj